Świadome zakupy? To się uda!


Po ostatnim tekście postanowiłam zebrać wszystkie moje pytania kontrolne związane z zakupami. To dzięki nim przestałam kupować kompulsywnie rzeczy, które tylko mi się podobają. Nie chodzi mi jedynie o ubrania. Wszystkie zakupy, które są moją zachcianką traktuję w głowie serią pytań. Dzięki niej przestałam obrastać w zbędne rzeczy i zdecydowanie zaczęłam czuć się lżej.

Czy od początku było łatwo? Nie, ale z każdym kolejnym razem było mi już coraz łatwiej i coraz jaśniej w kontrolowaniu zakupów.

1. Czy jest mi to potrzebne

Odpowiedź na to pytanie potrafi rozbroić mózg każdej osoby, która kocha kupować nowe rzeczy. Przecież racjonalizacja działa cudownie w usprawiedliwianiu kolejnej zbędnej pary butów! Dlatego zaczęłam na to pytanie odpowiadać szczerze. Jeśli nie mogłam jednoznacznie i bez wahania odpowiedzieć TAK, zakup zaczęłam uznawać za niepotrzebny.

Czy to działa?

TAK


2. Jaki ma skład


Jeśli skład danej rzeczy odbiega od mojej normy czyli rzecz ma w składzie poliester, akryl czy podobnie sztuczne tkaniny mimo najpiękniejszego nawet wzoru odwieszam taką rzecz i nigdy już do niej nie wracam.

Czy to działa?

TAK

3. Jak w tym wyglądam

Nigdy nie goniłam mody, ponieważ przywiązuję się do ubrań i lubię je nosić kilka sezonów (taka moja wrażliwa przypadłość). Dlatego zawsze stawiałam na ponadczasowe wzory. Jeśli widzę, że dana rzecz ma typowy wzór "jednego sezonu" lub w przyszłym sezonie stracę nią moje zainteresowanie rezygnuję z zakupu.

Jeśli wyglądam w czymś niekorzystnie lub czuję się niekorzystnie ściągam to szybciej, niż założyłam.

Czy to działa?

TAK


4. Baza kolorów


Widzę wyobraźnią, czy coś co chcę kupić będzie korespondowało z innymi rzeczami w mojej szafie. Jeśli nie będzie daję sobie spokój. Nie jestem za radykalnymi zmianami, lubię żywe elementy, ale w ogólnej kolorystyce stawiam na spokojne kolory i stonowane wzory.

Czy to działa?

ZAZWYCZAJ



Czasami zdarza się rzecz, która nie może mi wyjść z głowy przez kilka dni. Wtedy podejmuję decyzję i jadę do sklepu jeszcze raz. Jeśli rzecz na mnie czeka - znaczy, że jesteśmy sobie przeznaczeni.

5. Kupuję na lata

Zmieniające się trendy, za którymi świadomie nie chcę podążać to jeden powód, moje przywiązanie do rzeczy które mam od dziecka jest drugim, a tworzenie sobie przyjaznego otoczenia to kolejny element, który jest dla mnie ważny. Dzięki wybieraniu ciekawych i ponadczasowych wzorów mebli czy elementów wyposażenia wnętrz mogę cieszyć się nimi dłużej i budować swoje życie powoli, ale spokojnie. Przebywanie w takiej przestrzeni przywraca moją równowagę.

Czy to działa?

TAK

A Ty, jakie masz sposoby na świadome zakupy?

Daj koniecznie znać!

12 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie